Popis obrázku
Artykuł
publikum-znak-bck.svg
publikum-znak.svg
newsletter-bck-znak.svg
Powrót do listy artykułów

Stres w nowoczesnych czasach i jego wpływ na zdrowie

Dzisiejsze czasy nieustannie stawiają przed naszą psychiką nowe wyzwania. Jakby nam nie wystarczały te stare. Inflacja, wojna, katastrofy, ceny żywności, wiele osób boi się o pracę, wiele osób boi się, że zachoruje lub że zachorują ich bliscy. Media wywołujące emocje strachu i konfrontacji również w tym nie pomagają. Wszystko to tworzy nadmierne obciążenie stresem dla naszej psychiki. Wiele osób jest coraz bardziej pod ogromną presją. A ta presja stopniowo ma tendencję do objawiania się fizycznymi symptomami w naszym ciele. Nazywa się to somatyzacją stresu. Tzn. procesy psychiczne zaczynają mieć objawy fizyczne. Jest to w zasadzie obrona naszego organizmu, kiedy organizm stara się rozproszyć napięcie psychiczne w ciele fizycznym.

Zachowanie równowagi

Nasz organizm nieustannie dąży do zachowania homeostazy. Stale stara się utrzymać stałe środowisko wewnętrzne, mimo że warunki wokół nas nieustannie się zmieniają. Ta wewnętrzna stabilność jest niezbędna, aby wszystkie procesy fizjologiczne mogły w ogóle przebiegać. Somatyzacja stresu pełni funkcję takiego wentyla w szybkowarze, za pomocą którego uwalniamy wewnętrzne napięcie psychiczne. Wygląda to jednak trochę jak wpadnięcie z deszczu pod rynnę. Następcze objawy fizyczne również nie są niczym, co by nam się podobało i co służyłoby naszemu zdrowiu. Często mówi się o przewlekłym bólu i zmęczeniu, o problemach neurologicznych, często obserwujemy dolegliwości trawienne lub bezsenność.

Podążać drogą umiaru

Medycyna chińska nie mówi o homeostazie, lecz o ciągłym równoważeniu energii yin i yang, gdzie złoty środek, prowadzący gdzieś pośrodku między nimi, jest stanem idealnym. Stanem idealnym, którego jednak nigdy nie osiągniemy. Stanem absolutnego zdrowia. Dobrze jest żyć w harmonii, aby nie dochodziło do ekstremalnych wahań Yin i Yangu. Co zwłaszcza w ostatnim czasie nie zawsze dobrze wychodzi. Dobrze jest podążać drogą umiaru. We wszystkim, w jedzeniu, w pracy, w aktywnościach sportowych, w odpoczynku, w relacjach, w seksie… Wszystkie ekstrema są dla naszego organizmu szkodliwe i wywołują w nim nierównowagi. Nierównowagi energii yin i yang. A te z czasem objawiają się jako choroba.

Wszystko musi płynąć

Somatyzacja stresu jest często dla lekarzy diagnozą ucieczkową. Nie można znaleźć przyczyny problemu? Winny jest stres. 

Ale nawet w teorii medycyny chińskiej stwierdza się, że przyczyną choroby jest w 70% nasza psychika, w 20% nasze odżywianie, a tylko 10% stanowią inne przyczyny, na które często nie mamy wpływu. Na przykład dziedziczność. Kiedy się nad tym zastanowisz, nasze nastawienie psychiczne jest dość istotnym czynnikiem, jeśli chcemy pozostać zdrowi.

Kolejny paradygmat medycyny chińskiej mówi: „Zdrowy człowiek jest pełen Qi i krwi, a wszystko w nim swobodnie płynie”. I właśnie somatyzacja stresu wiąże się ściśle z drugą częścią tego twierdzenia, z przepływem.

Chińczycy wierzą, że w naszym organizmie płynie Qi. Qi możemy przedstawić jako energię lub wibrację. Właśnie Qi jest często punktem spornym między medycyną chińską a zachodnią. Qi nikt jeszcze nie zmierzył żadnym urządzeniem, nie widać jej w rezonansie magnetycznym, nie można jej wyoperować. Jest to nieco tajemnicza substancja. Płynie w kanałach akupunkturowych tak samo, jak krew płynie w naczyniach krwionośnych lub limfa w naczyniach limfatycznych. Qi ma w organizmie różne funkcje. Ogrzewa go, odżywia, chroni, wprawia w ruch, odpowiada za procesy fizjologiczne itd. Aby mogła pełnić te funkcje, musi nieustannie i swobodnie płynąć

Zachowanie swobodnego przepływu 

Za przepływ energii Qi w naszym ciele odpowiada Wątroba. Wątroba jest jednym z głównych organów lub systemów, które kierują wszystkimi procesami w naszym organizmie. Jedną z jej funkcji jest utrzymywanie swobodnego przepływu Qi. Problemem jest to, że Wątroba jest organem bardzo wrażliwym na sytuacje stresowe. Stres, który budzi w nas różne emocje, ogranicza jej funkcję udrażniania. Najpierw Qi zaczyna zwalniać. Człowiek zaczyna to odczuwać jako różne napięcia w ciele lub łagodne bóle. Szczególnie u kobiet istnieją typowe miejsca, w których te napięcia mogą być odczuwalne. Obszar szyi i tarczycy, piersi i klatka piersiowa, obszar karku, obszar żołądka i podżebrza lub obszar podbrzusza. Najpierw więc zaczyna stagnować energia Qi. Czujemy na przykład gulę w gardle, ucisk w klatce piersiowej, kamień w żołądku lub wzdęcia. Często też w gabinecie widzę bóle stresowe między szyją a łopatką. Jeśli nie uda nam się ponownie wprawić Qi w ruch, to wraz z Qi zaczynają stagnować inne substancje, takie jak krew i śluz. I tak powstają już poważniejsze problemy. Na przykład guzki na tarczycy, zgrubienia w piersiach, wrzody żołądka, mięśniaki macicy czy torbiele na jajnikach. Scenariuszy jest bez liku. Jednym z typowych objawów jest również zespół napięcia przedmiesiączkowego. Menstruacja jest według medycyny chińskiej fizjologiczną blokadą. Organizm w określonym momencie cyklu menstruacyjnego zaczyna zatrzymywać krew. Co jest blokadą. Jeśli jednak energia Qi wątroby jest długotrwale zastana, ma ona tendencję do wzmacniania wszystkich innych blokad, które znajdują się w organizmie. Dlatego przed miesiączką kobiety ze stagnacją Qi wątroby mają wyraźniejsze objawy zastoju i odczuwają dolegliwości takie jak ból w podbrzuszu lub w lędźwiach, ból i tkliwość piersi, nierównowagę psychiczną itp.

Bądź jak woda

Co jednak możemy z tym zrobić? Przede wszystkim ważna jest profilaktyka. Konieczne jest, aby wszystko swobodnie płynęło. Nie tworzyć blokad. Nie tylko w naszym ciele, w naszej psychice, ale także w otoczeniu wokół nas. Bodźce wokół nas, które wywołują stres, nigdy nie znikną. Walka z nimi byłaby syzyfową pracą. Mamy dwie możliwości. Albo będziemy unikać stresujących sytuacji, albo stawimy im czoła. Unikanie stresu to dobry pomysł, ale czasami trudny do zrealizowania. Jednak w miarę możliwości warto się o to starać.

Druga możliwość to stawienie czoła tym wyzwaniom. Ale jak? Powyżej wspomnieliśmy, że stresujące sytuacje tworzą blokady. Jeśli więc stawimy czoła stresowi siłą, tylko przysporzymy sobie kolejnych blokad. Wywołamy ekstremalne emocje lub będziemy je silnie tłumić. Oba rozwiązania doprowadzą do blokad w przepływie Qi. Lepszą drogą jest zaakceptowanie stresujących sytuacji. Pogodzenie się z nimi, jeśli w danej chwili nie możemy ich zmienić. Bądźcie jak woda. Jeśli uderzycie w wodę, nie zrobi to na niej większego wrażenia i będzie dalej swobodnie płynąć. Obserwujcie swoje emocje, jakby nie były waszą częścią, jakby tylko przez was przepływały. Istnieją również techniki, które mogą nam pomóc lepiej radzić sobie ze stresem. Są to na przykład medytacja, ćwiczenia takie jak Tai Ji, Qi Gong lub joga, albo nowocześniejsza metoda mindfulness.

Bardzo ważne jest utrzymywanie dobrych relacji z bliskimi. Powiedziałbym, że za wszelką cenę. Być może jest to najważniejsza rada w tym artykule.

Czym odblokujemy zablokowaną Wątrobę?

Czasami jednak zmiana podejścia nie wystarcza. Objawy somatyczne mogą być tak wyraźne, że człowiek nie ma siły, aby to odwrócić. Albo trwałoby to bardzo długo. Medycyna chińska oferuje kilka metod zmiany tej sytuacji. Jedną z nich jest akupunktura, czyli nakłuwanie igłami punktów akupunkturowych. Zręczny akupunkturzysta jest w stanie za pomocą igieł uwolnić blokady w kanałach i pomóc Qi ponownie swobodnie płynąć.

Harmonizacja wątroby ziołami

Drugą możliwością jest fitoterapia, leczenie ziołami, grzybami, minerałami itp. Medycyna chińska posiada w swoim repertuarze terapeutycznym receptury ziołowe, które potrafią uwolnić zastój Qi wątroby. Posiada nawet receptury na poważniejsze scenariusze, kiedy oprócz Qi zaczyna blokować się również krew lub śluz, co prowadzi do powstania namacalnych objawów zastoju, takich jak mięśniaki, torbiele, endometrioza, gruczolaki, nowotwory itp.

Jedną z najlepszych mieszanek, które stosuję w praktyce przy somatyzacjach, jest receptura Xiao Yao San. Recepturę tę stworzył znany lekarz już na początku XII wieku. Zawiera ona zioła, takie jak przewiercień czy mimoza, które potrafią uwolnić Qi wątroby. Ponadto zawiera zioła wzmacniające Qi, takie jak atraktylis czy lukrecja. Mieszankę tę można stosować przy wszystkich problemach, które nasilają się pod wpływem stresu. Jest doskonała przy różnych uczuciach napięcia, nerwicach żołądkowych, stanach lękowych czy zespole napięcia przedmiesiączkowego.

Istnieje jeszcze jedna, nowocześniejsza mieszanka, którą najbardziej lubię przy somatyzacjach. Działa stosunkowo szybko, zazwyczaj w ciągu 14 dni pacjent zauważa złagodzenie objawów. Zazwyczaj opisuje to w ten sposób, że problemy wokół niego już mu tak nie przeszkadzają. Jakby przez niego przepływały, nie dotykają go. Ogólnie rzecz biorąc, pacjent odczuwa rozluźnienie. Tą mieszanką jest Hou Tou He Ping San. Oprócz ziół na uwolnienie Wątroby zawiera również grzyb Hericium, który jest doskonały przy somatyzacjach, a jednocześnie jej częścią są zioła wzmacniające Serce i ducha Shen. Serce jest organem, w którym mieszka nasza psychika.

Jeden błąd

Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na jeden błąd. Mówię tutaj o Wątrobie. Ale jest to raczej chińska Wątroba, czyli system, który wprawia w ruch energię Qi w organizmie, magazynuje krew, wspomaga trawienie, jest wrażliwy na emocje i stresy. A jeśli mówię Wątroba, to wiele osób wyobraża sobie ostropest plamisty. Ostropest plamisty jest z pewnością wielkim pomocnikiem, ale raczej pomaga wątrobie z zachodniego punktu widzenia. Regeneruje jej komórki i odnawia jej zdolności metaboliczne. Ja mówię tutaj raczej o psychicznym aspekcie Wątroby. Ostropest plamisty nie potrafi uwolnić zablokowanej wątrobowej Qi. Potrafi to na przykład przewiercień chiński lub cibora jadalna.

Podsumowanie

Pozwól wszystkiemu płynąć swobodnie. Bądź jak woda. Stres wokół ciebie nigdy nie zniknie. Będzie tylko słabszy lub silniejszy. Niektórzy ludzie zaczną stosować na przykład Hou Tou He Ping San i poczują ulgę. Jeśli jednak nie zmienią podejścia do sytuacji stresowych, somatyzowane problemy pewnego dnia do nich wrócą. Tak samo jak pacjentowi, który każdego wieczoru je papryczki chili. Wkrótce zacznie go boleć żołądek. Mogę mu dać ziołową recepturę na ten typ bólu. Poczuje ulgę. Ale jeśli nie przestanie jeść papryczek każdego wieczoru, nigdy trwale nie pozbędzie się bólu.

Bądź jak woda.

Odkryj więcej
z Encyklopedii

 

Pozostałe artykuły, filmy 

i podcasty