Jesień i zima stanowią każdego roku próbę wytrzymałości dla naszego układu odpornościowego. Z punktu widzenia medycyny zachodniej wiąże się to z częstszym występowaniem wirusów oraz warunkami środowiskowymi – chłodna pogoda i suche powietrze z ogrzewania podrażniają i osłabiają błony śluzowe dróg oddechowych, które łatwiej ulegają atakom wirusów. W ogrzewanych pomieszczeniach wirusy dodatkowo łatwo się rozprzestrzeniają, dlatego zimą do naszego organizmu przenika nawet trzykrotnie więcej patogenów wywołujących infekcje w porównaniu z latem. Aktualne badania sugerują nawet, że spadek temperatury w nosie o 5 °C może obniżyć lokalną obronę immunologiczną błon śluzowych nawet o 50 %. Nic dziwnego, że w chłodnych miesiącach jesteśmy bardziej podatni na infekcje dróg oddechowych.
Tradycyjna medycyna chińska (TCM) ma własne spojrzenie na sezonowy wzrost zachorowalności. Mówi o Wei Qi (Qi obronnej), co jest odpowiednikiem naszej odporności na powierzchni ciała. Zimą dochodzi do jej osłabienia – chłód i wiatr łatwiej wnikają do organizmu, jeśli Qi obronna jest niewystarczająca. Wei Qi często wiąże się ze stanem trzech narządów: Nerek, Płuc i Śledziony. Według TCM częste chorowanie jest oznaką osłabionej Wei Qi lub ogólnej Zheng Qi (ogólnej energii witalnej). Gdy tylko Qi obronna jest osłabiona, zewnętrzny patogen (Xie Qi) – na przykład wiatr, chłód lub przeciwnie, suchość czy gorący toksyn – łatwo atakuje organizm. Podczas gdy medycyna zachodnia mówi o osłabionej odporności i wirusach, TCM opisuje tę samą sytuację jako osłabienie energii obronnej i wtargnięcie zewnętrznego czynnika chorobotwórczego. Wynik jest jednak taki sam: organizm nie jest w stanie adekwatnie reagować na patogeny i dochodzi do częstych infekcji.
Dlaczego ktoś ma silną odporność, a ktoś inny jest wiecznie przeziębiony? Medycyna nowoczesna oraz Tradycyjna Medycyna Chińska (TCM) są w wielu kwestiach zgodne co do głównych przyczyn osłabionej odporności:
Profilaktyka to podstawa. Idealnie jest zacząć wzmacnianie organizmu już jesienią, aby zimowa słota nas nie zaskoczyła. W ramach profilaktyki łączę wiedzę medycyny zachodniej i chińskiej: nacisk na odżywianie, grzyby witalne, sprawdzone receptury ziołowe TCM oraz zdrowy styl życia.
Dieta w chłodnych miesiącach powinna rozgrzewać i odżywiać Qi. Zalecam włączenie:
Nowoczesnym trendem, który chętnie wykorzystuję w praktyce, jest wzmacnianie odporności za pomocą grzybów witalnych (medicinal mushrooms). Są to środki sprawdzone przez stulecia w Azji, a dziś potwierdzone również badaniami – zawierają betaglukany i inne substancje, które modulują układ odpornościowy. Na okres jesienno-zimowy polecam połączenie preparatów MycoComplex i MyImmunity (od MycoMedica):
Oczywiście możliwe jest również wybranie indywidualnej kombinacji grzybów witalnych, zgodnie z konkretnym stanem danej osoby.
Z punktu widzenia zachodniej nauki zawierają polisacharydy (głównie betaglukany), triterpeny i inne substancje, które mobilizują układ odpornościowy – wspierają tworzenie i aktywność białych krwinek, komórek NK oraz równoważą stosunek reakcji odpornościowych (doskonałe np. przy skłonności do alergii). Z punktu widzenia Tradycyjnej Medycyny Chińskiej grzyby przywracają równowagę między Qi obronną a Qi odżywczą (Reishi w tym przoduje), uzupełniają energię i esencję (Cordyceps rozgrzewa i wzmacnia Nerki), a jednocześnie bezpośrednio likwidują patogeny (Coriolus czy Agaricus – w MycoComplex wprawdzie nie ma bezpośrednio Coriolusa, ale Agaricus jest jego silnym odpowiednikiem). Ja osobiście widzę u swoich pacjentów świetne wyniki – ludzie, którzy wcześniej chorowali co miesiąc, dzięki grzybom przez całą zimę są zdrowi lub przebieg ewentualnej choroby jest znacznie łagodniejszy.
Yu Ping Feng San (095 Obranný val)
Jeśli chodzi o chińskie receptury ziołowe na zapobieganie zimowym dolegliwościom, nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez Yu Ping Feng San, znanego jako „Obranný val” (Wał obronny). Jest to klasyczna mieszanka z dynastii Yuan, składająca się z traganka (Huang Qi), atraktyloda (Bai Zhu) i ledebourielli (Fang Feng). W tłumaczeniu oznacza to dosłownie „Proszek Jadeitowego Wiatrochronu” – ma wzmocnić ciało niczym mur chroniący przed wiatrem. Wzmacnia obronną Qi i stabilizuje powierzchnię ciała, dlatego stosuje się ją u osób z częstymi infekcjami z przeziębienia, spontanicznym poceniem się i ogólnie słabą konstytucją. Według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej Huang Qi uzupełnia Qi i wzmacnia powierzchnię, Bai Zhu wzmacnia Śledzionę (źródło Qi) i usuwa wilgoć, a Fang Feng wypędza ewentualny wiatr. Mieszankę tę warto stosować profilaktycznie przez cały okres ryzyka – najlepiej w formie nalewki przez kilka tygodni lub miesięcy. W praktyce często łączę ją właśnie z grzybami (np. MyImmunity zawiera zioło Huang Qi – traganek błoniasty, więc świetnie współgra z tym podejściem). Należy jednak zaznaczyć, że mieszanki ziołowe zawsze warto dobierać indywidualnie – komuś bardziej odpowiada Bu Zhong Yi Qi Tang (Przebudzenie energii) na wzmocnienie Qi Śledziony, a innemu na przykład połączenie z adaptogenami (żeń-szeń, lukrecja itp.). Yu Ping Feng San (Obranný val) jest jednak uniwersalną recepturą na wzmocnienie Wei Qi i profilaktykę chorób w okresie wirusów.
Profilaktyka to nie tylko to, co połykamy, ale także to, jak żyjemy. Dlatego swoim klientom podkreślam również następujące środki:
Przestrzeganie tych zasad wraz z odpowiednim odżywianiem, grzybami i ziołami znacząco zwiększy szansę, że zimowy okres przejdziesz w zdrowiu lub ewentualną chorobę przejdziesz tylko łagodnie.
Mimo wszelką profilaktykę może się zdarzyć, że jakiś wirus nas jednak dopadnie. Ważne jest wtedy, aby niczego nie ignorować i wdrożyć odpowiednie środki zaradcze już przy pierwszych objawach. W mojej praktyce sprawdziło się następujące podejście:
1) Wdrożenie grzybów i ziół przy ostrej infekcji
Gdy tylko poczuję pierwsze objawy przeziębienia lub grypy, natychmiast modyfikuję stosowanie grzybów witalnych: tymczasowo odstawiam wszystkie inne grzyby i stosuję wyłącznie Coriolus (wrośniak różnobarwny) w wysokiej dawce. Coriolus (znany również jako Yun Zhi lub Trametes versicolor czy Coriolus versicolor) jest wyjątkowy, ponieważ bardzo silnie stymuluje układ odpornościowy i bezpośrednio zwalcza patogeny. U dorosłych dawkuję nawet 5 razy dziennie po 2 kapsułki ekstraktu – ważne jest, aby wdrożyć go natychmiast przy pierwszych objawach, nie czekając. Wielokrotnie sprawdziliśmy, że jeśli infekcję wychwycimy w zarodku, Coriolus potrafi aktywować odporność na tyle, że intruz zostaje zlikwidowany, a choroba w ogóle się nie rozwinie. Nawet jeśli choroba już się rozwinie, kontynuujemy podawanie Coriolus przez całą fazę ostrą. Innych grzybów (Reishi, Cordyceps, Shiitake itd.) w fazie ostrej nie stosujemy, ponieważ są to raczej środki odżywcze i uzupełniające – mogłyby raczej „karmić” patogen, niż z nim walczyć. Zostawiamy je na rekonwalescencję. Albo na długotrwałe infekcje przewlekłe. Tam są niezastąpione.
2) Mieszanki ziołowe w zależności od typu infekcji
Tradycyjna Medycyna Chińska (TMC) posiada bogaty arsenał receptur skrojonych na miarę różnych typów ostrych infekcji dróg oddechowych. Osobiście dobieram mieszankę według konkretnych objawów i natury patogenu (czy chodzi o wiatr-zimno, wiatr-gorąco, wilgotne gorąco itp.). Podam kilka przykładów sprawdzonych mieszanek (zazwyczaj stosuję je w formie nalewek, ponieważ alkohol nadaje im większą dynamikę):
Receptur istnieje oczywiście znacznie więcej, a idealny wybór najlepiej skonsultować z praktykiem medycyny chińskiej. W praktyce łączę również zioła i grzyby dla efektu synergii – na przykład do wyżej wymienionych mieszanek zawsze pozostawiam Coriolus, który wspiera odporność. Zaobserwowaliśmy, że połączenie Coriolus + odpowiednia mieszanka ziołowa potrafi znacząco skrócić lub złagodzić przebieg choroby. Dla przykładu: przy anginie z gorączką podaję Pu Ji Xiao Du Yin (Biały kokon) + Coriolus; przy kaszlu z żółtą wydzieliną Grzmot góry + Srebrny oddech + Coriolus; przy wirozie z wysoką gorączką Bai Hu Tang (Cztery wielkie) + Coriolus itd. W tych kombinacjach zioła likwidują patogen i harmonizują ciało, podczas gdy grzyb witalny mobilizuje naszych żołnierzy (komórki odpornościowe).
Istnieje wiele możliwości wykorzystania receptur ziołowych w przypadku ostrych infekcji. Jeśli nie wiesz, jak postępować, idealnym rozwiązaniem jest wizyta u terapeuty tradycyjnej medycyny chińskiej lub skorzystanie z Poradni na MycoMedica.cz.
Gdy choroba już wybuchnie, obowiązuje stara dobra zasada: „Wyleżeć to”. Naprawdę zalecam pozostanie w domu w łóżku, odpoczynek i picie dużej ilości ciepłych płynów (herbaty ziołowe, wywary). Wybieramy lekkie jedzenie – idealnie wywar, kaszkę ryżową lub owsianą, duszone warzywa. Ograniczamy tłuste i mięsne potrawy, słodycze oraz produkty mleczne (powodują one śluz). Podczas infekcji zadaniem organizmu jest wypędzenie patogenu, nie chcemy go obciążać trawieniem złożonych posiłków. Naturalnie stłumimy apetyt, to jest w porządku. Ważniejsze jest przyjmowanie płynów i minerałów.
Medycyna zachodnia radzi zbijać gorączkę powyżej 38 °C lekami, ale ja wybieram tutaj umiarkowane podejście. Gorączka jest przejawem walki Zheng Qi (prawidłowa Qi) przeciwko Xie Qi (patogenna Qi), mówi Tradycyjna Medycyna Chińska – organizm „rozgrzewa kocioł”, aby spalić intruza. Jeśli temperatura nie przekracza 39 °C (u dorosłych) i pacjent nie znajduje się w grupie wysokiego ryzyka, nie zalecam natychmiastowego zbijania gorączki. Wolę wesprzeć organizm, aby się wypocił – owinąć się kocem i wypocić, pić dużo letnich herbat, pozwolić gorączce działać. Organizm pozbywa się patogenów przez pot, oddech, mocz i stolec. Oczywiście wyjątkiem są dzieci, seniorzy, osoby bardzo osłabione lub te z chorobami serca czy problemami neurologicznymi – tam wskazana jest ostrożność i ewentualne chłodzenie lub interwencja lekarska. Ale przeciętny dorosły zazwyczaj poradzi sobie z krótkotrwałą gorączką i wyzdrowieje szybciej, niż gdybyśmy ją sztucznie zbijali.
Z innych środków w fazie ostrej podkreślam odpoczynek w łóżku (żadne „przechodzenie” choroby!), płukanie gardła i nosa słoną wodą lub odwarami ziołowymi (szałwia, rumianek) w celu złagodzenia objawów, a ewentualnie okład na szyję czy uciskanie punktów akupresurowych w celu odblokowania nosa (np. punkt Yingxiang/LI20 po bokach skrzydełek nosa). Pomóc mogą również olejki eteryczne (eukaliptusowy, miętowy – kilka kropel do miski z gorącą wodą do inhalacji przy zatkanym nosie). Najważniejsze to dać organizmowi czas i energię na walkę oraz nie obciążać go niepotrzebnymi rzeczami.
Gdy ustąpi faza ostra, nadchodzi często niedoceniana część – rekonwalescencja. W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej (TCM) mówi się, że po walce z patogenem Zheng Qi jest osłabiona i należy ją uzupełnić. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli nie mamy już gorączki i ostrych objawów, powinniśmy jeszcze przez kilka dni odpoczywać, dobrze się odżywiać i ewentualnie włączyć środki tonizujące, aby organizm wrócił do równowagi.
Powrót grzybów witalnych:
W rekonwalescencji ponownie na scenę wkraczają grzyby odżywcze – zwłaszcza Reishi, Cordyceps i Shiitake. Te trzy grzyby podaję (w zależności od indywidualnego stanu pacjenta) zaraz po ustąpieniu ostrych objawów. Reishi (Ganoderma lucidum, lakownica żółtawa) uzupełnia Zheng Qi i harmonizuje odporność, jednocześnie uspokajając ducha – pomoże więc przywrócić równowagę ciała i umysłu po chorobie. Cordyceps wzmacnia Yang Nerek i Płuc, dodaje witalności i ciepła wyczerpanemu organizmowi. Shiitake wspiera Śledzionę i uzupełnia Qi, co jest ważne po okresie, w którym człowiek być może jadł mniej. Razem te grzyby szybko uzupełnią wyczerpane siły i skracają czas, w którym człowiek po chorobie jest jeszcze „słaby jak kot”. Można je przyjmować pojedynczo (np. ekstrakt Reishi wieczorem, Cordyceps rano, Shiitake w południe) lub wykorzystać kompleksowe mieszanki, takie jak wspomniany MycoComplex czy MycoBalance. Dawki są raczej niskie do średnich (np. 2-4 kapsułki dziennie każdego grzyba), ponieważ celem jest odżywienie, a nie walka.
Doleczanie ziołami:
Z ziół w tej fazie często stosuję mieszanki, które wypędzą resztki patogenu i wzmocnią ciało. Już wcześniej wspomniałem o Xiao Chai Hu Tang (Otwarcie drzwi) – jest on doskonały, jeśli po chorobie utrzymuje się uczucie, że choroba ciągle wraca lub nie została wyleczona. „Otwiera drzwi” dla półukrytego patogenu i jednocześnie wzmacnia środek ciała. Możemy go stosować spokojnie przez 1–2 tygodnie po chorobie. Inną opcją jest na przykład Shen Ling Bai Zhu San (Morze kłosów), który wzmacnia Qi Śledziony i osusza pozostałą wilgoć u osób, które po chorobie cierpią na biegunki lub osłabienie trawienia. Ważne jest, aby nie rzucać się od razu w pełne obciążenie – organizm nawet po ustąpieniu objawów regeneruje się jeszcze przez tydzień lub dwa. Wykorzystaj to, aby dostarczyć mu tego, czego potrzebuje: jakościowego pożywienia, snu, ziół i grzybów dla wzmocnienia. Nagrodą będzie to, że choroba nie wróci, a Ty zyskasz być może jeszcze lepszą kondycję niż przed nią.
Na zakończenie tej części nie mogę pominąć akupunktury. Z pozycji terapeuty TCM wiem, że akupunktura może odegrać znaczącą rolę zarówno w profilaktyce, jak i w leczeniu chorób zimowych. Profilaktycznie można za pomocą akupunktury wzmacniać meridiany Płuc, Nerek i Śledziony – istnieją punkty, których regularna stymulacja zwiększa odporność (np. punkt Zusanli ST36 dla ogólnego wzmocnienia Qi i obrony lub Hegu LI4 dla poruszenia Wei Qi na powierzchni itd.). W przypadku ostrej choroby akupunktura pomaga złagodzić objawy: punkty na uwolnienie powierzchni i usunięcie wiatru łagodzą zatkany nos i bóle głowy, punkty na udrożnienie zatok przynosowych przynoszą ulgę w katarze, punkty na wzmocnienie Płuc wyciszają kaszel. Ponadto akupunkturą można wesprzeć również psychikę pacjenta – uspokoić ducha Shen – aby organizm łatwiej poradził sobie z chorobą. Moksoterapia (ogrzewanie cygarem z piołunu) punktów takich jak CV4, CV6 lub ST36 pomoże uzupełnić Yang i wygnać zimno. W rekonwalescencji akupunktura harmonizuje organizm, aby powrócił do równowagi. Metoda ta jest świetną terapią wspomagającą – oczywiście nie zastępuje leczenia, ale potrafi je przyspieszyć i wzmocnić działanie pozostałych procedur.
Profilaktyka infekcji zimowych
Na sam koniec podsumuję dziesięć najważniejszych zasad, które swoim pacjentom w kwestii odporności zimą kładę na serce:
Przestrzeganie tego „dekalogu” i powyższych zaleceń powinno pomóc przeżyć zimowe miesiące w zdrowiu i dobrym samopoczuciu. Jako terapeuta Tradycyjnej Medycyny Chińskiej widzę, że połączenie starożytnej mądrości (grzyby, zioła, akupunktura) z nowoczesnym stylem życia i wiedzą (witaminy, higiena) przynosi najlepsze rezultaty. Życzę wszystkim czytelnikom silnego zdrowia – niech zimowe wirusy i dolegliwości was omijają!