Co tak naprawdę dzieje się podczas alergii — i co możemy z tym zrobić?
Każdej wiosny to samo. Kichanie, łzawienie, zatkany nos, zaczerwienione oczy. Miliony ludzi na całym świecie sięgają po leki przeciwhistaminowe i czekają, aż sezon pylenia się skończy. Ale co jeśli rozwiązujemy ten problem od złej strony? Co jeśli pyłki wcale nie są przyczyną?
Spójrzmy na katar sienny nieco inaczej — oczami zarówno współczesnej nauki, jak i tradycyjnej medycyny chińskiej. A przede wszystkim: zobaczmy, co naprawdę można z tym zrobić.
Katar sienny, fachowo nazywany nieżytem nosa, to według medycyny zachodniej przesadna reakcja układu odpornościowego na nieszkodliwą substancję – ziarno pyłku trawy, drzewa lub krzewu. Odporność błędnie ocenia tę substancję jako niebezpieczną i uruchamia kaskadę obronną: uwalnia histaminę, błona śluzowa puchnie, nos zaczyna wyciekać, oczy pieką, a kichania nie da się zatrzymać.
Kluczowym słowem jest błędnie. Twoja odporność przesadza. Walczy z wrogiem, który wrogiem nie jest.
Dlaczego? Na to pytanie medycyna zachodnia ma tylko częściową odpowiedź. Mówi o predyspozycjach genetycznych, o zwiększonej przepuszczalności błon śluzowych, o dysbalansie komórek odpornościowych. Leki przeciwhistaminowe tłumią reakcję – ale nie leczą przyczyny. W przyszłym roku wszystko powtarza się tak samo.
Tradycyjna medycyna chińska patrzy na katar sienny zupełnie inaczej. Nie interesuje jej sam pyłek — interesuje ją teren. Dlaczego niektórzy ludzie reagują na pyłki alergicznie, a inni wcale? Przecież wszyscy wdychają pyłki tak samo.
Odpowiedź medycyny chińskiej brzmi: zależy to od stanu wewnętrznego środowiska organizmu. Od siły i równowagi trzech kluczowych obiegów narządowych.
Płuca w medycynie chińskiej stanowią pierwszą linię obrony. Zarządzają tzw. energią ochronną Wei Qi — cienką tarczą energetyczną na powierzchni ciała, która zapobiega przenikaniu zewnętrznych patogenów. Jednocześnie odpowiadają za stan błon śluzowych. Kiedy Płuca są osłabione, Wei Qi staje się rzadsza, błony śluzowe są podatne na uszkodzenia i wszystko — ziarna pyłków, chłodny wiatr, zarazki chorób — przenika do środka łatwiej.
Śledziona jest w TCM silnikiem odporności. Z przyjętego pożywienia wytwarza energię i krew, które odżywiają cały organizm. Kiedy Śledziona nie funkcjonuje prawidłowo — osłabiona np. nieregularnym odżywianiem, zimną dietą lub przeciążeniem — ciało słabnie, zanieczyszcza się tzw. wilgocią i śluzem. Właśnie nadmiar śluzu jest w medycynie chińskiej jedną z głównych przyczyn przewlekłego wycieku z nosa i zatkania.
Nerki są głębokim magazynem siły życiowej — esencji Jing. Są korzeniem całej konstytucji, źródłem energii pierwotnej dla wszystkich pozostałych organów. Są również korzeniem naszej odporności. Wyczerpane Nerki (przez przepracowanie, brak snu, stres lub po prostu wiek) oznaczają, że cały system traci swoją podstawę. Odporność bez tej podstawy nie może funkcjonować niezawodnie.
Kiedy te trzy organy są osłabione, bariera ochronna ciała jest naruszona. Ciało staje się bardziej podatne na wszystko, co przychodzi z zewnątrz. Ale to wciąż tylko połowa historii.
Oto pojawia się koncepcja, którą medycyna chińska zna dobrze, a zachodnia nauka dopiero zaczyna przeczuwać. Nazywamy ją utajonym wiatrem.
Wyobraźcie sobie, że przed laty przeszliście grypę, anginę lub inną infekcję wirusową. TCM nazywa te infekcje „wietrznym chłodem” lub „wietrznym gorącem”. Przetrwaliście infekcję — ale nie do końca. Ciało stłumiło infekcję, ale patogen nie został całkowicie wyeliminowany. Reszta patogenu (w postaci wiatru według TCM) ukryła się głęboko w tkankach, w zakamarkach układu odpornościowego. Utajony wiatr.
Wasz układ odpornościowy o nim wie. I z tego powodu jest w ciągłym stanie gotowości. Jak strażnik, który nigdy nie może zasnąć, ponieważ przeczuwa, że w zamku ukrywa się wróg. Jest wyczerpany, przeciążony i przeczulony.
A teraz nadchodzi wiosna. Pyłki. Zewnętrzny wiatr. Dla zdrowego, zrównoważonego ciała to sprawa całkowicie niegroźna — odporność je identyfikuje, ignoruje i działa dalej. Ale dla tego przeciążonego, nerwowego układu odpornościowego z utajonym wiatrem wewnątrz, ziarnko pyłku jest przysłowiową kroplą, która przelewa czarę. Dochodzi do starcia zewnętrznego wiatru z tym utajonym — i wybucha alergiczna burza. Kichanie, wodnisty katar, piekące oczy, zaczerwieniona skóra.
Alergia nie dotyczy więc pyłków. Chodzi o to, że wasze ciało już dawno walczy — a pyłek jest tylko zapalnikiem.
To również powód, dla którego niektórzy ludzie cierpią na katar sienny, a inni nie, mimo że żyją w tym samym środowisku. Decydująca nie jest ilość pyłków — decydujący jest wewnętrzny stan organizmu.
W terminologii medycyny chińskiej pyłek jest tzw. zewnętrznym patogenem wiatru — przychodzi z zewnątrz, porusza się szybko, zmienia się, dotyka głównie górnej części ciała (nos, oczy, gardło). Dlatego objawy alergiczne występują tam, gdzie występują: wyciek z nosa, łzawienie, swędzenie w gardle.
Wiatr sam w sobie nie jest zły. Jest naturalną częścią świata. Problem pojawia się, gdy osłabiony organizm nie potrafi go przetworzyć. I właśnie tutaj leży klucz do rozwiązania: nie tłumić reakcji na wiatr, ale wzmocnić zdolność organizmu do radzenia sobie z nim.
Celem leczenia w medycynie chińskiej nie jest blokowanie odporności lekami przeciwhistaminowymi. Celem jest jej zresetowanie — pomoc w odróżnieniu prawdziwego wroga od nieszkodliwego ziarnka pyłku.
To jednak wymaga czasu. Dlatego kluczowe jest rozpoczęcie odpowiednio wcześnie — najlepiej dwa do trzech miesięcy przed sezonem pylenia.
Reishi (Ganoderma lucidum) to jeden z najcenniejszych grzybów leczniczych w medycynie chińskiej. Oddziałuje na tzw. Shen — ducha serca — i harmonizuje cały organizm. Z punktu widzenia współczesnych badań zawiera unikalne polisacharydy i triterpeny, które regulują odpowiedź immunologiczną: tłumią nadmierne reakcje zapalne, ale jednocześnie wzmacniają czujność układu odpornościowego. Dla alergików kluczowe jest właśnie to: Reishi pomaga układowi odpornościowemu przestać reagować przesadnie.
Agaricus (Agaricus blazei Murrill) ma ze wszystkich grzybów witalnych prawdopodobnie najsilniejszą zdolność modulacji odporności. Zawiera beta-glukany o wyjątkowej strukturze, które aktywują specyficzne komórki odpornościowe, a jednocześnie pomagają regulować równowagę Th1/Th2 — dokładnie tę równowagę, która u alergików jest zaburzona. Dominacja Th2 (przesadna reakcja na nieszkodliwe substancje) przy regularnym stosowaniu Agaricus stopniowo wraca do równowagi.
Zalecane dawkowanie przed sezonem: jedna kapsułka Reishi rano i jedna wieczorem + jedna kapsułka Agaricus rano, to samo wieczorem. Stosować na czczo. Schemat: pięć dni stosowania, dwa dni przerwy. Zacząć najpóźniej dwa miesiące przed rozpoczęciem sezonu pylenia.
Jeśli sezon już trwa, a objawy są w pełnym rozkwicie, z pomocą przychodzi nalewka Nefritový závoj. Ta mieszanka ziołowa łączy tradycyjne chińskie zioła, które działają na wielu poziomach jednocześnie: wyciszają przegrzaną reakcję immunologiczną, udrażniają zatkane błony śluzowe, redukują swędzenie i wyciek z nosa oraz pomagają organizmowi przywrócić równowagę.
Nefritový závoj nie jest lekiem przeciwhistaminowym — nie blokuje reakcji siłą. Harmonizuje przepływy energetyczne tak, aby organizm sam przestał reagować przesadnie. Efekt pojawia się stopniowo i zależy od ogólnego stanu organizmu. Ważne jest również to, że nie otumania organizmu, jak robią to zwykłe leki przeciwhistaminowe.
Grzyby i zioła to potężni pomocnicy — ale bez zmiany otoczenia ich działanie jest ograniczone. Medycyna chińska zawsze podkreśla, że leczenie zaczyna się od stylu życia.
Wyeliminuj lub ogranicz produkty mleczne. W medycynie chińskiej produkty mleczne wzmacniają tworzenie wilgoci i śluzu w organizmie. To bezpośrednio pogarsza objawy alergiczne — więcej śluzu, większe zatkanie, większy stan zapalny. U wielu alergików samo ograniczenie mleka i serów przynosi odczuwalną ulgę.
Jedz regularnie i ciepłe posiłki. Zimne posiłki i nieregularność osłabiają Śledzionę — silnik odporności. Ciepła, gotowana, regularna dieta wzmacnia Śledzionę. Śniadanie to podstawa. Zupy, kasze, duszone warzywa to twoi sprzymierzeńcy.
Ruszaj się — ale z umiarem. Ruch wspiera cyrkulację Qi i krwi, wzmacnia Płuca i ogólnie zwiększa witalność. Ale uwaga: wyczerpujący sport wysysa Nerki. Chodzenie, tai ji, joga, pływanie — to są formy ruchu, które naprawdę pomagają.
Nie pracuj zbyt ciężko. Problemem, który nas wyczerpuje, jest oczywiście również przepracowanie. Zmusza ono organizm do czerpania z rezerw, z Nerek. Te zapasy trudno uzupełnić. A to osłabia naszą odporność.
Wystarczająco śpij. Nerki, korzeń naszej konstytucji, regenerują się właśnie w nocy. Chroniczny brak snu jest jednym z głównych czynników, dlaczego Nerki słabną — i dlaczego problemy alergiczne narastają. Śpij regularnie, najlepiej przed północą.
Radź sobie ze stresem. Długotrwały stres dewastuje Nerki i narusza ogólną równowagę. Medytacja, ćwiczenia oddechowe, czas na łonie natury — to nie luksus, ale leczenie.
W sezonie pylenia: wietrz rano i wieczorem, kiedy stężenie pyłków jest niższe. Po powrocie z zewnątrz myj włosy. Noś okulary przeciwsłoneczne, aby chronić oczy. Te proste środki zmniejszą bezpośrednią ekspozycję i ułatwią organizmowi pracę.
Warto powiedzieć to wprost: przestawienie odporności nie jest kwestią jednego tygodnia. To proces.
Pierwszy rok: objawy alergiczne z reguły nadal się pojawiają, ale bywają wyraźnie łagodniejsze. Mniej intensywne kichanie, krótsze epizody, mniejsza potrzeba stosowania leków przeciwhistaminowych.
Drugi rok: większość osób odnotowuje znaczną poprawę. Organizm zaczyna uczyć się nowych wzorców reakcji.
Trzeci rok: u wielu osób objawy alergiczne po trzecim roku regularnego wsparcia znacznie się redukują lub całkowicie znikają. Odporność nauczyła się rozróżniać.
Dotyczy to jednak tylko osób konsekwentnych — regularne stosowanie grzybów przed sezonem, odpowiednie zmiany w diecie i stylu życia, cierpliwość.
Katar sienny nie jest zrządzeniem losu ani przesadną reakcją natury. To sygnał, że Twój organizm potrzebuje wsparcia — że jego środowisko wewnętrzne utraciło równowagę.
Pyłek to tylko zapalnik. Prawdziwa praca odbywa się wewnątrz: w stanie Płuc, Śledziony i Nerek, w cichej obecności utajonego wiatru, w chronicznym przeciążeniu układu odpornościowego, który nigdy nie może odpocząć.
Kiedy zapewnimy mu odpowiednie wsparcie — w porę, cierpliwie i kompleksowo — kolejna wiosna może wreszcie upłynąć pod znakiem radości z rozkwitającej przyrody. A nie szukania najbliższej apteki.
W trakcie sezonu: nalewka Nefrytowy welon na ostre objawy
Dieta: ograniczyć nabiał, jeść regularnie i ciepłe posiłki, unikać zimnych napojów
Ruch: umiarkowana, nieforsowna aktywność — spacery, tai chi, joga
Sen: regularny, przed północą, wystarczająco długi
Stres: medytacja, oddech, czas na łonie natury
Cierpliwość: 1. rok łagodniejsze objawy | 2. rok wyraźna poprawa | 3. rok u wielu brak alergii
Życzę wszystkiego dobrego i trzymania się Drogi środka.
Milan Schirlo | założyciel MycoMedica.cz